Regulacje Prawne
Sonda
Gdzie złowiłeś największa rybę?
 

Limit dorsza - w końcu drgnęło!

Napisane przez Mariusz
Oceń ten artykuł
(3 głosów)
Limit dorsza - w końcu drgnęło!
Do naszego portalu wpłynęła informacja o działaniach jakie podjęto w celu zlikwidowania, obowiązującego tylko w Polsce, dziennego limitu połowu dorsza. Będziemy na bieżąco informować o wszelkich tego typu inicjatywach. Podczas najbliższego posiedzenia Sejmu RP ma dojść do spotkania wnioskodawców z komisją Przyjazne Państwo.  Mamy nadzieję dzięki tym działaniom   polscy wędkarze przestaną być traktowani jako obywatele drugiej kategorii w Unii Europejskiej.  

 

Poniżej treść pisma w oryginale

 

Wolny Związek Zawodowy Sierpień 80 i  Stowarzyszenie Armatorów Jachtów Komercyjno- Sportowo zwracają się do posłów Komisji Przyjazne Państwo o zajęcie się sprawą limitu połowowego dorszy dla wędkarzy.

Kwestię tą reguluje ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ROLNICTWA I ROZWOJU WSI  z dnia 9 lipca 2004 r w sprawie szczegółowego sposobu i warunków prowadzenia połowów w celach sportowo-rekreacyjnych oraz wzorów sportowych zezwoleń połowowych. Zgodnie z § 8 punkt 5 polski wędkarz korzystający z polskiej jednostki morze złowić jedynie 7 sztuk dorsza. Jest to rozwiązanie niesprawiedliwe o tyle, że jego koledzy wędkarze z wszystkich krajów UE leżących nad Bałtykiem mogą łowić tą rybę bez żadnego limitu (dodatkowej w Szwecji każdy z nich może użyć siatki o określonej długości).

Dlatego powyższe organizacje wnoszą o wyrównanie praw polskich wędkarzy z ich kolegami z innych krajów basenu Morza Bałtyckiego. Nie istnieje żadna logiczna przesłanka, aby polski wędkarz było obywatelem UE drugiej kategorii.

 

Za naszym wnioskiem przemawiają następujące argumenty:

 

  1. Wędkarstwo morskie w Polsce jest młodą branżą i bardzo dynamicznie się rozwijającą. Limit połowu dorsza na wędkę przeszkadza w prowadzeniu działalności

 

a.  dzięki tej formie aktywnego wypoczynku, krótki na polskim morzem sezon turystyczny znacznie się wydłużył. Jednak poważną przeszkodą w rozwoju branży jest wyżej wspomniany limit. wielu niemieckich turystów rezygnuje z usług kutrów pod Polską banderą w związku z limitem (co zmniejsza dochody armatorów, a co za tym idzie wpływy budżetu).

 

b. wielu armatorów nie tylko wykupuje licencje połowowe w innych krajach (np. Dania) i w ten sposób omija polski limit zasilając budżety innych krajów, ale zaczynają rejestrować zarówno jednostki jak i swoje firmy w innych państwach UE (!!!). Odpowiedzią państwa są represje w postaci częstych i przypominających akcje antyterrorystyczne kontroli Straży Granicznej (funkcjonariusze w kominiarkach uzbrojeni w broń podjeżdżają do jednostki z piskiem opon – trudno to nazwać atrakcją turystyczną)

 

c. zmniejszanie liczby potencjalnych turystów na kutrach to również spadek obrotów pensjonatów, stacji benzynowych i restauracji w miejscowościach portowych szczególnie poza sezonem – a co z a tym idzie wpływów podatkowych do budżetu .

 

d. wszystkie, co do jednego kutry pływające z polskich portów i oferujące rejsy dwudziestoczterogodzinne pływają na obcych licencjach – trudno powiedzieć turyście w połowie rejsu „ z powodu limitu Pan już nie łowi”

 

  1. Limit nie chroni zasobów dorsza, ponieważ:

 

a.  często się zdarza na tym samym łowisku znajduje się kuter z duńską licencją połowową, niemiecką i polską. Limitowanie połowu dla wędkarzy z jednego kraju nie ma więc sensu.

 

b. jeden duński statek do połowów paszowych, doprowadza do większych szkód w narybku dorsza niż odławia rocznie więcej dorszy niż wszyscy bałtyccy wędkarze razem wzięci

 

  1. nie może być mowy o połowach dorsza sportowych (wypuszczaniu złowionej sztuki), ponieważ nie ma ona praktycznie szans na przeżycie (dekompresja).

 

  1. Do jakiego stopnia limit jest abstrakcyjnym przepisem pokazuje postawa polskiej administracji. Na spotkaniu z środowiskiem  wędkarzy morskich oraz  armatorów przedstawiciel ministerstwa zaproponował bez dyskusji podniesienie limitu o 400 % !!! Jeżeli tak łatwo można podnieś ten limito tak zawrotną ilość to po co go utrzymywać w ogóle?

 

Zagrożeniem – zagrożeniem jest pojawienie się odłowionej przez wędkarzy ryby na rynku. Niestety zjawisko to ma i tak miejsce mimo limitu!  Wszystkie kodeksy wędkarskie zabrania sprzedaży odłowionej ryby – nie tylko morskiej.  Pojawia się jednak ona w obrocie. Likwidując bezsensowny limit należy przesunąć środki i siły straży rybackiej skierowane do kontroli limitu dorszowego na walkę z patologicznym zjawiskiem handlu rybą odłowionej przez „pseudo wędkarzy”

 

Dlatego wnioskujemy do Szanownej Komisji o zajęcie się sprawą limitu i wyrównaniu praw polskich wędkarzy z ich kolegami z innych krajów Unii Europejskiej i nie upokarzanie nas na bałtyckich łowiskach.

 

 

Pełnomocnik Komisji Krajowej

WZZ Sierpień 80

ds Rolnictwa i Rybołowstwa

 

Prezes  Stowarzyszenie Armatorów

Jachtów Komercyjno- Sportowo

 Waldemar Giżanowski

 Za armatorów Kutrów Wędkarskich

 Wiesław Szklany

2 komentarze

  • Odnośnik do komentarzy Kuba czwartek, 03 czerwca 2010 10:03 Umieszczone przez: Kuba

    http://wiadomosci.onet.pl/2174266,11,item.html

    Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
  • Odnośnik do komentarzy Paweł Krupczak niedziela, 13 czerwca 2010 16:19 Umieszczone przez: Paweł Krupczak

    Popieram w 100% złożony wniosek!!!! Przykre, że Państwo Polskie ma w d...ie swoich obywateli!!!

    Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Dodaj komentarz



Logowanie



Wiadomości prywatne

You are not logged in.

Portalowe gadżety

Twój koszyk jest pusty


Get Adobe Flash player