Emocje sięgnęły zenitu na kilkadziesiąt godzin przed planowanym spotkaniem, natomiast kilka godzin przed umówioną godziną shoutbox dosłownie się zagotował od pytań, wymian linków z prognozą, przewidywań, planów… Obsady w aucie już dawno zostały porobione, miejsca spotkań umówione, gdyż jechaliśmy z różnych części Polski. Pozostawało tylko czekać… W końcu stało się! 22.09.2010r. armator potwierdził rejs! Wyruszyliśmy na kilka aut, spotkaliśmy się późnym wieczorem na nabrzeżu portu w Kołobrzegu.
Jednostka jaką mieliśmy płynąć to znany „Globtroter”, kuter nowy i wygodny, z odpowiednim zapleczem pomagającym w integracji. Do owej zasiedliśmy ochoczo, tym bardziej, że kolega Machina miał urodziny, a ja imieniny. Do łowiska mieliśmy kilka godzin, więc śmiało można było podyskutować, nie tylko o rybach.
W końcu zaczęliśmy łowić- głębokości przy wyspie dość duże, sięgające 60- 70m, dryf spory, jednak ryb jak na lekarstwo. Dominowały „wymiarówki” w okolicach kilograma. Kto by się tam jednak przejmował ilościami, tym bardziej w takim towarzystwie… Najbardziej ambitni łowili, inni odpoczywali, inni pogłębiali integrację- słowem- dla każdego coś miłego. Największego dorsza wyjął Ostry i on, jak się później okazało zdobył ufundowaną przez portal nagrodę za największą rybę. Dorsz złowiony przez Adama Ostrego miał ok. 5 kg.
Po kilkunastogodzinnym łowieniu, około 18.00. zawinęliśmy do portu w Nexo- i tu również dla każdego coś miłego- zimne piwo z kufla (raz się żyje), nocne spacery, rozmowy, wypoczynek, czy, a jakże, dalsza integracja.
Gdy obudziliśmy się następnego dnia rano- byliśmy już na pełnym morzu, od razu rozpoczęliśmy łowienie. Tym razem łowiska bliżej Kołobrzegu. Nieco płycej- do 30 m, dryf też mniejszy. Z rybami podobnie. Kto jednak chciał i się starał- przez dwa dni połowił.
Po obiedzie zaczęliśmy się kierować w kierunku portu…
Niestety- 2 dni szybko minęły, wszystko dobre niestety szybko się kończy.
Warto dodać, że przez cały czas dopisywała nam piękna, słoneczna, choć wietrzna, jesienna pogoda. Było naprawdę świetnie! Na tyle, że nie było już poruszania kolejnej kwestii, czy następna „Integracja” się odbędzie, ale „gdzie” i „kiedy, oraz czemu tak późno”…
Cóż, czekanie i cierpliwość wpisane jest w nasze hobby, zatem odliczam dni do następnego spotkania!
W integracji na Bornholmie udział wzięli:
1.easyrider
2.Tom_S
3.Ostry
4.arturek43
5.Lego
6.Grocik
7. djlutek
8.Góral
9.Struch
10.Raschpel
11.lion
12.Jacek
13.mahina1
14.krissan
tekst: Tomasz Wróbel „Tom_S”, foto: djlutek



