Xnavdar - w przytoczonej przez Ciebie wypowiedzi Tomaszka jest wiele czystej teorii, wydumanej przez Kolegę. Bywa tak, że leszcze biorą delikatnie, ale zacięcie nie odbywa się tak samo, jak na wodach śródlądowych. W warunkach występujących na "naszych" łowiskach morskich, w sytuacjach, kiedy zestaw umieszczamy na znacznej odległości, "zacięcie", gdy używamy żyłki, jest realizowane poprzez "szeroki" ruch wędziskiem, w który angażowana jest dość duża siła - to właśnie powoduje wyrywanie haka z leszczowego pyska.
Kiedy używasz plecionkę, wystarczy delikatny ruch wędziskiem ... i ryba jest na haku... Nie ma co dyskutować o różnicach w odległości rzutów, bo są nieznaczne. Na rezultat ma raczej wpływ technika rzutu, rodzaj wędziska, masa ciężarka, siła wiatru itp.