POZYSKAĆ TOBIASZA/DOBIJAKA/TUBISA (1 przeglądających) (1) Gość
-
Andy
-
( Zablokowany )
-
- Offline
-
Pirat recydywista
-
-
Pirat dyplomowany
- Posty: 477
-
-
|
Od jakiegoś czasu próbuje rozeznać się w naturalnych przynętach przy połowie ryb morskich.
Często słyszę, czytam o szprotach, o tubisie jako o doskonałych przynętach.
Na bazarze ostatecznie można znaleźć szprotę ale o tubisie...zapomnij!
Dzisiaj miałem okazję obserwować rybaków podczas pracy na wodzie.
Wydaje mi się, że jako przynęty używali tubisa (dobijak, tobiasz? - jaka jest właściwa nazwa?).
Na dendrobenę, filecika z fląderki mieliśmy kiepskie wyniki.
Wędkarze z brzegu także.
Łapaliśmy małe okonki, babki, fląderki.
Rybacy na sznury co chwilę wyciągali solidne ryby. Przede wszystkim grubą, wypasioną już flądrę oraz sporadycznie sandacza czy węgorza.
Żal d... ściska, kiedy te metody dla wędkarza są zastrzeżone.
Czy ktoś wie, jak pozyskać: kupić, złapać tę rybkę?
|
Bez zimy nie ma wiosny, bez śmierci nie ma życia.
|
-
paco
-
( Admin )
-
- Offline
-
Kapitan
-
-
Pawel, Norsk Viking
- Posty: 997
-
-
|
Slyszalem Andrzeju, ze tobiasze i dobijaki mozna polapac wczesnym rankiem, z latarka, zagrzebane sa w piasku przy samym brzegu, znajdziesz je po malych dziurkach w piasku....
|
GG 8705488 mail
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Pawel
Tu mieszkam 58.31185,6.668116 (google)
Hilsen fra Norge.
NA RYBY nie PO RYBY!!
____________________________________________________
|
-
Andy
-
( Zablokowany )
-
- Offline
-
Pirat recydywista
-
-
Pirat dyplomowany
- Posty: 477
-
-
|
Cześć Paco. Kopę lat...
Też słyszałem, że można podejść je od strony wody, tupnąć i wyskoczą na brzeg. Można je wtedy wyzbierać ręcznie ale czy to prawda?
Wydają się być doskonałą przynęta na wszelkie morskie drapieżniki. Słyszałem też, że są pod ochroną?
Pytam bo nie znam dobrze tego tematu a zależy mi na ich pozyskaniu.
Wydaje się, że nie powinno zabraknąć expertów na tym forum. Mam nadzieję, że będą pomocni.
|
Bez zimy nie ma wiosny, bez śmierci nie ma życia.
|
-
marek0l
-
( Moderator )
-
- Offline
-
Sternik moderator
-
- Posty: 318
-
-
|
Wydeptywanie tobiaszy (tubisów) to metoda skuteczna jesienią, na przełomie października i listopada rybki te gromadzą się blisko brzegu na czas tarła. Po każdym sztormie, gdy maleją fale zalewające plażę mokry piach jest naszpikowany tobiaszami. W czasie spacerów po rewach w trakcie polowania na trocie natrafiałem na odcinki piaszczystych blatów, gdy spod stóp umykały dziesiątki tobiaszy, takie skupiska występują na dość wypłyconych ławicach, trudno dostępnych od strony brzegu.
Dobijaki spotkamy brodząc w wodzie miedzy brzegiem a pierwszą rewą, pływają w mniejszych lub większych ławicach, są to nieduże osobniki. Większe sztuki występują w rowie między pierwszą i druga rewą i dalej, potrafią zainteresować się trociowymi przynętami.
Różnice w budowie ciała dobijaków i tobiaszy znajdziesz chociażby na wikipedii.
Za dużo nie pomogę, mnie tobiasze jako przynęta zaczynają interesować jesienią, wtedy są dość łatwe do pozyskania.
Latem, jeżeli nie mamy ochoty na łowienie leszczy, można użyć tobiasza lub dobijaka na przynętę na turbota. I łowić nie stacjonarnie lecz wędrować wzdłuż plaży spinningując martwa rybką, jeżeli na danym odcinku występują turboty można mieć ciekawe wyniki.
|
|
|
-
Andy
-
( Zablokowany )
-
- Offline
-
Pirat recydywista
-
-
Pirat dyplomowany
- Posty: 477
-
-
|
Dzięki Marek, to cenne informacje.
Od lat nie kupuję miesięczników choć stamtąd w dużej mierze czerpałem informacje na różne tematy.
Łudzę się, że wszystko znajdę w Internecie
Generalnie, zastanawiam się, w jaki sposób rybacy pozyskują ten rybi przysmak? Żeby łapać na taką skalę używając np sznurów muszą to robić niemal przemysłowo! Zakładając, że taki sznur ma ok. 1km długości to muszą tego tubisa mrozić... Łapią go ręcznie, siatkami??? Może ktoś się w tym specjalizuje? Sporo pytań, niewiele odpowiedzi.
Porównując moje skromne doświadczenia morskie z obserwacjami rybaków morskich wyniki są po stronie rybaków. Ja wciąż czuję niedosyt.
Może kiedyś to się zmieni?
Dopiero od niedawna posiadam łódkę, na której mogę wypływać na Zatokę.
Myślę, że mogę czuć się szczęściarzem zamieszkując okolice delty Wisły.
To obfity rejon w wodę, rozmaitość ryb pobudza wyobraźnię.
Nie ma rady, trzeba dużo pływać, łowić, zbierać informacje, doświadczenia innych też są bezcenne.
Najtrudniej i najkosztowniej uczyć się na własnych błędach.
Dobrze być uczestnikiem takiego forum.
|
Bez zimy nie ma wiosny, bez śmierci nie ma życia.
|
-
filip85
-
( Użytkownik )
-
- Offline
-
Dorsz
-
- Posty: 58
-
-
|
Bardzo ciekawy temat, też kiedyś próbowałem pozyskać tobiasze u rybaków, ale jedni mnie wyśmiali, a drudzy udawali, że nie wiedzą o co chodzi.
Do rzeczy, znalazłem na internecie 3 sposoby pozyskiwania tej rybki:
1.
"Pierwszy to zwykła podrywka. Rzucam ją na długim, pięciometrowym sznurze jak najdalej się da w morze. Obchodzę to miejsce i ciągnę podrywkę do siebie"
2.
"Drugi sposób polega na znalezieniu miękkiego, lekko przyciemnionego małymi drewienkami piasku. Staję wtedy od strony morza i lekko tupię. Rybki najczęściej same wyskakują na brzeg"
3.
"Trzeci sposób polega na zbieraniu tubisów w płytkiej wodzie, tak jak rosówek z ziemi. Po prostu wystawiają główki z piasku i wtedy, w świetle latarki, najnormalniej się je zbiera. Jak szparagi. W dzień tego nigdy nie robią, ponieważ są nie tylko przysmakiem ryb, ale i ptaków"
Szczerze mówiąc to ten trzeci sposób wydaje mi się najbardziej prawdopodobny. Ale może ktoś już próbował któregoś z nich i podzieli się swoim doświadczeniem
Ja jeszcze słyszałem, że można zrobić sobie taki podbierak z mocną obręczą i firaną i przeciągnąć po płytkim jak najgłębiej się da w piasku. Jeżeli tam faktycznie są zakopane tobiasze to powinny się dać złapać w taki podbierak. Co o tym myślicie?
|
|
|
-
Andy
-
( Zablokowany )
-
- Offline
-
Pirat recydywista
-
-
Pirat dyplomowany
- Posty: 477
-
-
|
Dzięki Filipie. Każda rada może być bezcenna. Mam 2km do morza i chodzę tam czasem na spacer...no wiesz, molo, browarek, inne atrakcje. Nigdy nie przyszło mi na myśl, że można tam połapać ryby z plaży albo pozyskać tubisy. Z mola wędkowanie zabronione ale gdyby komuś zabrakło towarzystwa i chciałby przejść się z latareczką i jakimś wiaderkiem to na mnie może liczyć. Rano, może wieczorkiem?
Mieszkam w Gdańsku, na Zaspie. W pobliżu mam 3 mola. U siebie (podobno to Brzeźno!) oraz oczywiście Sopot i Orłowo.
Samochód w razie czegłe też jest.
Ja się piszę na to, jest ktoś chętny na rekonesans?
Jakieś spodniobuty znajdę, wiaderko, latarki. Gorzej z podbierakiem - nie używam. Ale to da się zrobić, kupić (chyba)
|
Bez zimy nie ma wiosny, bez śmierci nie ma życia.
Ostatnio zmieniany: 1 rok, 6 mies. temu przez Andy.
|
-
Andy
-
( Zablokowany )
-
- Offline
-
Pirat recydywista
-
-
Pirat dyplomowany
- Posty: 477
-
-
|
|
Bez zimy nie ma wiosny, bez śmierci nie ma życia.
Ostatnio zmieniany: 1 rok, 7 mies. temu przez Andy.
|
-
filip85
-
( Użytkownik )
-
- Offline
-
Dorsz
-
- Posty: 58
-
-
|
Z chęcią bym się wybrał tylko, że ja operuję na zachodnim wybrzeżu.
Za tydzień sam postaram się przetestować każdy ze sposobów i dam znać o efektach
|
|
|
-
filip85
-
( Użytkownik )
-
- Offline
-
Dorsz
-
- Posty: 58
-
-
|
Andy u mnie dziś na zachodzie była masa tobiasza przy brzegu  Dosłownie już 3m od brzegu. Gdybym miał podrywkę nałapał bym, ale w sumie na razie tobiasz mi nie potrzebny bo zakaz na węgorza. Ale dzieciaki dla zabawy łapały je w wiaderka
Tylko, że to były bardzo drobniutkie egzemplarze i potrzebna by była podrywka z firany.
|
|
|
-
Andy
-
( Zablokowany )
-
- Offline
-
Pirat recydywista
-
-
Pirat dyplomowany
- Posty: 477
-
-
|
Dzięki za każdą informację.
Jeśli dobrze pamiętam tubis (tobiasz?) jest dobrą przynętą także na sandacza. W tej chwili skoncentrowałem się chwilowo na surfacastingu ale te leszcze z plaży tylko testują moją cierpliwość  a ja nowy sprzęt.
Wcześniej czy później trochę poganiam za tą przynętą.
Liczę na to, że znajdzie się ktoś chętny do towarzystwa z okolic Gdańska.
|
Bez zimy nie ma wiosny, bez śmierci nie ma życia.
|
-
Lego
-
( Użytkownik )
-
- Offline
-
Orka
-
-
Wiking duchem
- Posty: 398
-
-
|
Andy ja w sierpniu napewno chętnie potowarzyszę Ci na łódce. Nałap tylko tobiaszy i do zamrażarki je
|
|
|
|