Budowa. Budowa jest o wiele prostsza niż się wydaje. Na necie jest mnóstwo poradników jak to się robi i naprawdę jest to proste. Prostsze niż sam myślałem. Szczególnie w sytuacji tak jak ja to zrobiłem czyli po prostu kupiłem piankę w gotowych elementach jedynie musiałem podłożyć ciut taśmy żeby całkowicie usunąć luz.
Najpierw składa się całą rękojeść na sucho i dopasowuje ilość taśmy na dystans. (używałem taśmy jaką stosują malarze taka żółta papierowa około 2 cm szeroka). Jak już mamy to zrobione smarujemy blank klejem w tym miejscu gdzie ma znajdować się każdy element rękojeści. Następnie nakładamy elementy i ściskamy je do siebie żeby nie było szczelinek . i pozwalamy w spokoju zaschnąć klejowi.

Następnie ustawiamy przelotki. Są specjalne tabele do ustawiania ale i tak potem regulujemy według swojego uznania. W moim przypadku zbrojenie jest spiralne tzn. zaczyna się tak jak w tradycyjnym Castingu a potem przechodzi pod spód wędziska . Podyktowane to zostało dwoma powodami.
Pierwszy to taki że użyłem bardzo niskich i małych przelotek a co za tym idzie plecionka jest bardzo blisko blanku i w chwili kiedy wędka się mocniej wychyla zwyczajnie trze po kiju. I żeby temu zapobiec musiał bym dać o wiele więcej przelotek niż użyłem .
Druga przyczyna jest taka że każdy blank pod bardzo dużym obciążeniem ma tendencję do skręcania się wzdłuż własnej osi i o nieszczęście nie trudno..
Wracając do uzbrojenia w przelotki. Pierwsza przelotka dwustopkowa ( o rozmiarze 10) leży centralnie na wędzisku następna dwustopkowa (8) jest lekko odchylona w lewą stronę o około 45 stopni, kolejna już jednostopkowa (6) o następne 45 stopni i czwarta z kolei już jest na dole blanku już w osi . i kolejne 4 sztuki przelotek (6) znajduję się w tej samej linii. Także nawet przy bardzo mocnym ugięciu pletka nie trze o kij. Jak już ustawiłem wszystko na miejscu i przykleiłem paseczkami taśmy


przyszło nawijanie omotek. Jako podpórki wykorzystałem pudło po drukarce w którym wyciąłem tylko rowki żeby blank nie uciekał na boki. Jako napinacza nitki użyłem grubej książki. Udało się w miare równo nawinąć wszystkie omotki.


Potem lakierowanie. Znalazłem na alledrogo silniczek z przełożeniem na 20 obrotów za całe 25 zł. Okazał się idealny. Zamontowałem go w ściance dużego kartonu po atlasie a z drugiej strony tak jak i w pudle od drukarki wyciąłem rowek na szczytówkę. Oś silniczka podłączyłem do dolnika wędki i podczas kręcenia się naniosłem na omotki pędzelkiem lakier. Kij musi się kręcić około 12 godzin żeby nie pościekał lakier na jedną stronę.

I to wszystko

Mam do uzbrojenia nowy blank tylko czekam jak mnie najdzie ochota. J
08-02-2011 Raholt
Marek Szymczak
Dyskusja o materiałach, oraz wymiana doświadczeń toczy się stale na naszym forum.
Znajdziecie ją pod TYM LINKIEM. Zapraszamy!


