Get Adobe Flash player

Wędkarski urlop - jedno wybrzeże, wiele możliwości

Redaktor: Administrator
Oceń ten artykuł
(1 głos)
Wakacje na plaży
M. Getka :: Wakacje na plaży
Ilu z nas zna to uczucie, kiedy planując urlop zastanawiamy się co zrobić aby chociaż przez chwilę mieć czas na uprawianie naszego hobby. Kręcimy, kombinujemy, a i tak z reguły górę biorą plany naszej rodziny. Cóż, nie pozostaje nam nic innego jak tylko spuścić głowę albo wypoczywać na wybrzeżu. To właśnie tutaj, jak nigdzie indziej możemy urlopować i jednocześnie wędkować. Samo morze to nieograniczone wręcz możliwości. Możemy łowić z kutrów, coraz więcej jednostek wypływa z naszych portów. Jeśli nie lubimy tłoku, możemy kusić bałtyckie drapieżniki z małych, maksymalnie kilkuosobowych łódek. Plaża z kolei, jest bardzo rybnym i jeszcze nie do końca odkrytym wędkarskim eldorado. Jeśli zaś nie chcemy bawić się surfcastingiem, czy też nie podobają nam się dorsze, możemy wziąć w rękę spining i poszukać drapieżników wędrując wzdłuż wybrzeża. Na zachodzie europy połów troci i łososi z morskiego brzegu cieszy się niesamowitą popularnością, w Polsce ta metoda dopiero raczkuje, choć obiektywnie trzeba przyznać, że tegoroczne wyniki jednoznacznie świadczą o tym, że polscy wędkarze doskonale wyczuli gusta bałtyckich salmonidów.

 Co zabrać z sobą na wybrzeże ? Dorszówka długości 270-300 cm i kołowrotek wielkości 4000-5000 w zupełności wystarczą. Do tego kilka pilkerów, gotowych zestawów morskich i możemy bukować miejsce na kutrze. Jeśli czegoś zapomnimy, to zawsze możemy dokonać zakupu w miejscowych sklepach wędkarskich. Tam poza niezbędnym wyposażeniem, mamy szansę na zaczerpnięcie informacji, co, gdzie i kiedy bierze. Z miejscami na kutrach nie powinno być problemów, tym bardziej, że obecnie również wielu rybaków mających zakaz połowów (restrykcje unijne), pływa z wędkarzami.

 

Morska plaża oferuje nam wspaniałe łowiska, które dla wielu są tematem tabu. Właściwie, okolice każdego kurortu obfitują w miejsce gdzie możemy nałowić się do syta. Potężne leszcze, płocie, węgorze, flądry to będą nasze najczęstsze trofea. Przy odrobinie szczęścia mamy szansę na spotkanie z rybą, które dokładnie przetestuje nasz sprzęt - łososiem. Hol kilkukilogramowej srebrnej torpedy potrafi podnieść poziom adrenaliny tak, że emocji starczy nam na cały urlop. Aby znaleźć ciekawe łowiska plażowe , wcale nie musimy szukać ustronnych i cichych miejsc z dala od ludzi. Wystarczy, że staniemy kilkadziesiąt metrów od wczasowiczów i możemy próbować swoich sił bez narażania się rodzinie, żonie w szczególności. W dobry dzień, przy intensywnych braniach leszczy, możemy stać się atrakcją dnia, a złowienie sztuki 5-6 kilogramowej może być ukoronowaniem naszego pobytu nad morzem. Po takim wyczynie mamy gwarancję, że następnego dnia będziemy wędkować w dużo szerszym gronie. Aby móc skutecznie łowić z plaży należy dysponować wędziskiem 390-450 cm o minimalnym górnym ciężarze wyrzutu 200 gram, kołowrotkiem mieszczącym minimum 200 metrów żyłki 0,25 do 030 mm. Zestawy, ciężarki i przynęty, którymi najczęściej będą dżdżownice, możemy nabyć w lokalnych sklepach.

Kolejną możliwością jaką oferuje nam morze jest połów śledzi. Kiedy ryby te znajdują się blisko brzegu, co można zaobserwować po tłumach wędkarzy na portowych główkach, mamy szansę nałowić się ich do syta, a przyznać trzeb, że świeży smażony śledź, to uczta dla podniebienia. Trzymetrowe wędzisko o ciężarze wyrzutu do 60 gram, kołowrotek możemy zaadoptować plażowy lub dorszowy, zestaw śledziowy z pięcioma hakami, ciężarek z krętlikiem 40-60 gram i możemy zaczynać zabawę. Niejednokrotnie obserwowałem jak wędkarze opuszczający swoje miejscówki mieli problemy z zabraniem złowionych ryb.

 

Jeśli znudzi się nam nadmorski gwar i tłumy gapiów, zawsze możemy szukać ukojenia penetrując przymorskie rzeki w poszukiwaniu troci i łososia. Okres wakacyjny, do ostatniego dnia września włącznie, to czas, szczególnie po sztormach, kiedy to duże ilości tych wspaniałych i walecznych ryb rozpoczynają wędrówkę w górę rzek. Spotkanie z pięknym, wysrebrzonym okazem potrafi nam wynagrodzić przedzieranie się przez porastające brzegi zarośla i pogryzienie przez insekty. Spining długości 270 cm o ciężarze wyrzutu do 50 gram i możemy wyruszać. Jako przynęt najczęściej będziemy używać błystek, zarówno wahadłowych jak i obrotowych, a także woblerów. Jeśli w rzekach są ryby będziemy co jaki czas mijać kolejnych wędkarzy. Jeżeli będziemy mieli szczęście i spotykamy miejscowych, którzy potrafią być prawdziwą kopalnią wiedzy, mamy szansę dowidzieć się o połowach najszlachetniejszych naszych ryb naprawdę dużo, bardzo ciekawych rzeczy.

Jak widać okres urlopowy wcale nie musi oznaczać rozbratu z wędkarstwem. Umiejętne połączenie naszej pasji i wypoczynku może dać efekt w postaci zadowolenia wszystkich członków naszych rodzin, czego Wam i sobie życzę.

Ostatnie od Administrator

Więcej z tej kategorii: Morska mucha »

1 Komentarz

  • Odnośnik do komentarzy Andrzej poniedziałek, 17 maja 2010 10:08 Umieszczone przez: Andrzej

    Szczery, rzeczowy artykuł

    Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Dodaj komentarz



Logowanie



Wiadomości prywatne

You are not logged in.

Get Adobe Flash player
Get Adobe Flash player
Get Adobe Flash player

Portalowe gadżety

Twój koszyk jest pusty


Get Adobe Flash player