Porty docelowe mamy dwa, Jastarnia i Hel, choć i z Gdyni i Gdańska jednostki czasem też zapuszczą się w okolice helu.
W jednym i drugim jest kilka jednostek pływających z wędkarzami.
Są większe jednostki jak i małe motorówki.
Ceny różne od 100 do 250 zł za rejs.
Baza noclegowa – chyba w każdym domku wynajmują pokoje, masa ośrodków wczasowych. Wszystko zależy od grubości portfela.
Płynąc na wraki niestety należy liczyć się ze sporymi stratami przynęt, ale możliwość złowienia dużych ryb jest warte poświęcenia.
W przeciwieństwie do „normalnego” rejsu tu należy zastosować grubszy sprzęt, wędki troszkę mocniejsze, plecionki grubsze, a z racji różnych, przeważnie większych głębokości, cięższe pilkery. Łowiska są od kilku do kilkudziesięciu metrów głębokości, przeważnie jest to 40-70 m i często szybkie dryfy.
Łowi się nietypowo, bo zamiast pilkerów i przywieszek używa się zestawów z szprotami.
Ciężarek w granicach 150-200 g oraz dwa przypony na troku zakończone pojedynczym mocnym hakiem. Z reguły jest to rozmiar 3/0 – 6/0 na który nawlekamy szprotkę. Taki zestaw spuszczamy w łowisku, centralnie w wrakowisko i czekamy na branie, co chwilkę delikatnie podciągając zestaw o kilkanaście do kilkudziesięciu centymetrów. Brania są przeważnie bardzo agresywne , dobrze widoczne i wyczuwalne. Czasami przy chimerycznym żerowaniu bardzo delikatne, lekkie przytrzymanie, nieudane zacięcie równa się utratą szprotki.
Szprotki zapewniają armatorzy, oczywiście jeżeli nie było sztormów i sami mogli je kupić. W przypadku braku szproty łowi się klasycznie, najlepiej bez przywieszek, które są kolejnym zaczepowym elementem naszego zestawu. Aby ratować pilkery warto osłabić kółeczko łącznikowe przy kotwiczce lub dodać drugie mniejsze (słabsze). Zawsze lepiej urwać kotwiczkę niż pilkera czy cały zestaw. Warto mieć rękawiczkę, grubszą pałkę czy nawet butelkę, które są bardzo pomocne przy zaczepie a właściwie przy urywaniu zestawu.
Po zacięciu ryby należy pierwsze kilka metrów holować siłowo aby ryba nie uciekła do wraku.
Zapas pilkerów, haków i ciężarków jak najbardziej wskazany, należy zabrać zapasową szpulkę z plecionką, warto mieć przygotowane dwie wędki, jedną na szprotki – typowo na wraki a drugą z klasycznym zestawem – na rozsypane, mniej zaczepowe wraki czy czyste łowiska.
Dla zainteresowanych bałtyckim big game raz jeszcze polecam odwiedziny łowisk w okolicach Helu.


