Prognozy, zarówno na sobotę jak i niedzielę, nie było zbyt optymistyczne, dlatego też wszyscy z niecierpliwością oczekiwaliśmy na ostateczny komunikat pogodowy. W końcu jest! W sobotę z pewnością wychodzimy w morze.
Zgodnie z wytycznymi organizatorów, godzinie 6.30 meldujemy się przy kutrach. Losowanie stanowisk i o 7.00 rozpoczynają się zawody. Po niespełna godzinie płynięcia pierwsze postoje i pierwsze ryby. Dużo niewymiarków, kilka zajeść, ale coś się dzieje. Mi udaje się wydłubać jednego miarowego wątłusza, tak więc już nie jest źle. Kilka napłynięć i większość jednostek decyduję się na długie przepłynięcie na nowe łowisko, tzw. Sporną. Wyniki tak nie oszałamiają, ale co jakiś czas udaje się złowić coś miarowego. Zmagający się wiatr i dość „dziwne” zachowanie się jednostki na której łowię zmusiły mnie do sięgnięcia pod dość ciężkiego pilkera, 130 gramowego Championa w kolorze turkusowej perły. Okazało się to strzałem w 10! Raz za razem udawało mi się wydłubać na niego jakoś rybę. Po kilku godzinach obławiania Spornej, wzmagającym się wietrze i dryfie, szyper podjął decyzję o tym, że ryb poszukamy bliżej brzegu. Udało nam się tam co nieco wydłubać , ale rewelacji nie było. W końcu mamy sygnał oznajmiający zakończenie pierwszej tury zmagań.
Po zmierzeniu ryb okazało się, że wygrałem swój sektor, tak więc zarówno dobór przynęty, jak i taktyka okazały się trafne. Zaliczono mi 7 miarowych dorszy, co przy około 25, które wyciągnąłem rewelacją nie było, ale następny na kutrze miał ich tylko, a może aż 5! Po dopłynięciu do portu okazało się, że wyniku na innych usteckich kutrach były podobne, natomiast łebskie jednostki wygrywały 2 ryby!
Sobotnia wieczorna biesiada, która zaplanowali organizatorzy, stała pod dużym znakiem zapytania ze względy na intensywne opady deszczu, które co jakiś czas nawiedzały Ustkę. Ostatecznie ta perfekcyjnie zaplanowana przez organizatorów, Krzysia Zieniewicza i Grzesia Kondrata, impreza doszła do skutku i jak się po ogłoszenie niedzielnej prognozy pogody okazało, była to również zabawa kończąca rywalizację.
Komisja sędziowska uznała wyniki pierwszego dnia za ostateczne i ogłosiła następującą kolejność miejsc:
1. Hołubek Witold
2. Getka Mariusz
3. Olma Roman
4. Musiał Jerzy
5. Kozak Piotr
6. Przybylak Marek
O bardzo interesujące nagrody zadbały miedzy innymi następujące firmy: Abramis, GETKA Pilker, wedkarzmorski.pl, Grauvell, Jaxon, sklep internetowy TURBOT, Robinson, Spinex i Dragon.
Okręgowi Słupskiemu PZW, a przede wszystkim Grzesiowi Kondratowi , Krzysiowi Zieniewiczowi i Teodorowi Rudnikowi należą się duże brawa za zorganizowanie tych zawodów. Do zobaczenia z rok, a jak powiedział na zakończenie zawodów burmistrz Ustki, atrakcji będzie jeszcze więcej.



