Regulacje Prawne
Sonda
Gdzie złowiłeś największa rybę?
 

Puchar Burmistrza Ustki - 17-19 czerwiec 2011

Napisane przez Mariusz
Oceń ten artykuł
(2 głosów)
zwycięzcy zawodów
Teodor Rudnik :: zwycięzcy zawodów
  Pierwsze zawody zaliczane do cyklu Grand Prix Polski w wędkarstwie morskim o Puchar Burmistrza Miasta Ustka już za nami. Do imprezy tej zgłosiło się ponad 75 zawodników, co było nie lada wyzwaniem dla Okręgu Słupskiego PZW, organizatora zawodów. Zapewnienie dostatecznej ilości kutrów, w porcie w którym nie ma ich zbyt wielu, było nie lada wyzwaniem. Udało się to dzięki ściągnięciu dodatkowych jednostek z Łeby. Czy było to dobre posunięcie? Nie będę się na temat rozwodził. Z pewnością super pomysłem było zakwaterowanie zawodników, prawie wszystkich, w jednym ośrodku. Ryby są tylko dodatkiem do wędkarstwa, o czym mogliśmy się przekonać podczas wieczornych integracji.

 

Prognozy, zarówno na sobotę jak i niedzielę, nie było zbyt optymistyczne, dlatego też wszyscy z niecierpliwością oczekiwaliśmy na ostateczny komunikat pogodowy. W końcu jest! W sobotę z pewnością wychodzimy w morze.

 

Zgodnie z wytycznymi organizatorów, godzinie 6.30 meldujemy się przy kutrach. Losowanie stanowisk i o 7.00 rozpoczynają się zawody. Po niespełna godzinie płynięcia pierwsze postoje i pierwsze ryby. Dużo niewymiarków, kilka zajeść, ale coś się dzieje. Mi udaje się wydłubać jednego miarowego wątłusza, tak więc już nie jest źle. Kilka napłynięć i większość jednostek decyduję się na długie przepłynięcie na nowe łowisko, tzw. Sporną. Wyniki tak nie oszałamiają, ale co jakiś czas udaje się złowić coś miarowego. Zmagający się wiatr i dość „dziwne” zachowanie się jednostki na której łowię zmusiły mnie do sięgnięcia pod dość ciężkiego  pilkera, 130  gramowego Championa w kolorze turkusowej perły. Okazało się to strzałem w 10! Raz za razem udawało mi się wydłubać na niego jakoś rybę. Po kilku godzinach obławiania Spornej, wzmagającym się wietrze i dryfie, szyper podjął decyzję o tym, że ryb poszukamy bliżej brzegu. Udało nam się tam co nieco wydłubać , ale rewelacji nie było. W końcu mamy sygnał oznajmiający zakończenie pierwszej tury zmagań.

 

Po zmierzeniu ryb okazało się, że wygrałem swój sektor, tak więc zarówno dobór przynęty, jak i taktyka okazały się trafne. Zaliczono mi 7 miarowych dorszy, co przy około 25, które wyciągnąłem rewelacją nie było, ale następny na kutrze miał ich tylko, a może aż 5! Po dopłynięciu do portu okazało się, że wyniku na innych usteckich kutrach były podobne, natomiast łebskie jednostki wygrywały 2 ryby!

 

Sobotnia wieczorna biesiada, która zaplanowali organizatorzy, stała pod dużym znakiem zapytania ze względy na intensywne opady deszczu, które co jakiś czas nawiedzały Ustkę.    Ostatecznie ta perfekcyjnie zaplanowana przez organizatorów, Krzysia Zieniewicza i Grzesia Kondrata, impreza doszła do skutku i jak się po ogłoszenie niedzielnej prognozy pogody okazało, była to również zabawa kończąca rywalizację.

 

Komisja sędziowska uznała wyniki pierwszego dnia za ostateczne i  ogłosiła następującą kolejność miejsc:

 

1. Hołubek Witold

2. Getka Mariusz

3. Olma Roman

4. Musiał Jerzy

5. Kozak Piotr

6. Przybylak Marek

 


 

O bardzo interesujące nagrody zadbały miedzy innymi  następujące firmy: Abramis, GETKA Pilker, wedkarzmorski.pl, Grauvell, Jaxon, sklep internetowy  TURBOT, Robinson, Spinex i  Dragon.

 

Okręgowi Słupskiemu PZW, a przede wszystkim Grzesiowi Kondratowi , Krzysiowi Zieniewiczowi i Teodorowi Rudnikowi należą się duże brawa za zorganizowanie tych zawodów. Do zobaczenia z rok, a jak powiedział na zakończenie zawodów  burmistrz Ustki, atrakcji  będzie jeszcze więcej.

 

Dodaj komentarz



Logowanie



Wiadomości prywatne

You are not logged in.

Get Adobe Flash player
Get Adobe Flash player

Portalowe gadżety

Twój koszyk jest pusty