Do rywalizacji przystąpiło 15 łodzi i jeden ponton, na których łowiło łącznie 49 osób, wśród których byli wędkarze pochodzący z obszarów nadmorskich ale również mieszkańcy dolnego śląska, wielkopolski, a nawet lubelszczyzny. Wielkość łodzi i moc silników była różna, kilka z nich nie mogło wypłynąć dalej niż dwie mile od brzegu. Taki certyfikat posiadała między innymi łódź kol. Darka Krakowiaka łowiącego w zespole wraz z kol. Włodkiem Bielskim i kol. Arturem Ołowiem. Cała trójka to członkowie Koła Miejskiego PZW w Kołobrzegu, którzy ostatecznie zajęli pierwsze miejsce. Swój sukces zawdzięczają znajomości okolicznych łowisk i przyjętej taktyce. Kiedy dwóch członków drużyny punktowało łowiąc śledzie (w dwóch turach, łącznie złowili ponad 500 sztuk) trzeci sprawdzał inne metody, szukając kontaktu z trociami, dorszami, czy belonami. Za zwycięstwo, oprócz pucharu dostali wędziska, które miejmy nadzieję udoskonalą ich techniki połowu i pozwolą w przyszłości powtórzyć tegoroczny sukces. Na drugim miejscu uplasowała się drużyna w składzie: kol. Andrzej Maj, kol. Tomasz Jaroszyński, kol. Maciej Herman, kol. Piotr Ebel i kol. Wiesław Kosicki. Na trzecim miejscu podium stanęli: kol. Sebastian Mazur i kol. Janusz Malcher.
Największą rybą zawodów był dorsz (5,74 kg) złowiony przez kol. Wiesława Kosickiego z Lublina. Piękną rybą mógł pochwalić się kol. Ireneusz Żak, który złowił okonia ważącego 1,83 kg. Natomiast najsmaczniejszą rybą był wędzony miętus, przygotowany przez współorganizatora zawodów kol. Jerzego Pletty.



