Teraz może coś o technice łowienia. Przynętę należy wyrzucić jak najdalej i tu przydają się długie wędziska . Najlepiej jeśli łowimy na napływie - jest to ta strona łodzi gdzie przynęta po wyrzuceniu zbliża się do naszej burty. Uważam, że do nauki spiningowania miękkimi przynetami ta strona łodzi jest lepsza, gdyż łatwiej jest kontrolować i prowadzić przynętę na burcie „ przychodzącej ”. Po rzucie czekamy do momentu kiedy nasz wabik osiągnie dno, po czym wybieramy luźną plecionkę i zaczynamy prowadzić (podbijać) przynętę podobnie jak pilkera. Bardzo istotne jest agresywne prowadzenie jiga. Dobrze jest obserwować szczytówkę, przy odrobinie doświadczenia większość brań możemy rozpoznać po jej zachowaniu.
Przy łowieniu jigiem zawsze używam agrafek, ponieważ często dorsz, gdy przynęta jest bezpośrednio połączona z linką, potrafi wyczepić ją przez minimalną szczelinę w oczku główki.
Do bałtyckiego jigowania optymalne jest następujący sprzęt:
- wędka : długość z przedziału 2,6m – 3,3m o ciężarze wyrzutu od 35 do 100g i szybkiej akcji
- plecionka : najlepiej w średnicach pomiędzy 0,10mm – 0,18mm
- kołowrotek : niekoniecznie morski, w zupełności wystarczy mocniejszy kołowrotek spinningowy
- przynęty : w mojej ocenie najlepsze są rippery i twistery w rozmiarze od 7 do 15cm. Kolory dobieram w zależności od warunków panujących w morzu i związanych z tym rybich gustów
- główki : w gramaturze od 40 do 110g. Górnego progu nie polecam, bo trzeba sobie uświadomić to, że dorsz musi mieć czas na reakcje, a przynęty, które zachowują się nienaturalnie i szybko opadają do dna często ignoruje


